Wyślij komuś ten wiersz!


ROZMOWY
Z PEWNYM PANEM


*** Rozmowa druga ***


Witam Pana
Jak to miło że Pan o mnie pamięta
Nie byłam jeszcze w Meksyku
No na Hawajach tez nie niestety
Za to w Alpach spędziłam święta
Ale Pan nie chce o podróżach
Teraz chce Pan porozmawiać o życiu?
Cóż za zmiana czyżby zabrakło tematów
Ludzkość cierpi na deficyt uczuć?
Świat drąży pesymizm i potrzeba takich jak ja
Niepoprawnych optymistów ha ha ha
Ale proszę Pana tego się nie można nauczyć
Ja nie umiem dać recepty na szczęście
Widocznie z tym trzeba się urodzić
Nie nie ma kursów na optymizm proszę Pana
Ja się budzę po prostu i tak od rana
Cieszę się słońcem kocham bliskich
Piosenki nucę no i marzę proszę Pana
Wtedy się nie smucę
No marzenia mam różne ale to tajemnica
Bez marzeń człowiek więdnie
Nawet nie wie kiedy dopada go nicość
Szaroburość taka nijakość
A stąd tylko krok do katastrofy
Ja widać już od losu w darze
Mam taką przypadłość że ciągle marzę
Praca proszę Pana no tak praca jest bardzo ważna
Ale gdy patrzy się pozytywnie
To na wszystko się znajdzie rada
Proszę mi wierzyć życie się jak pasjans składa
Niech Pan się uśmiechnie
Kupi kwiaty swojej dziewczynie
Zatańczy z nią w deszczu
Kończmy ten wywiad
Niech Pan biegnie
Goni szczęście nim życie przeminie




** MARKA **

(Maria Tomas)