Wyślij komuś ten wiersz!


ROZMOWY
Z PEWNYM PANEM


*** Rozmowa trzecia ***


To Pan? Ale proszę mówić powoli
No słyszę jest Pan szczęśliwy
Kupił Pan kwiaty
Tańczył Pan w świetle księżyca
Ależ proszę nie dziękować
Proszę to w sobie pielęgnować
Nie ma Pan czasu zbyt wiele
Ależ ja rozumiem
Dobrze
Chętnie się spotkam w niedzielę
Myśli Pan
Że szczęśliwość bywa zaraźliwa
Może tak być ale musi być prawdziwa
Pan pewnie liczy na to
Że ja się nią z Panem podzielę
I dlatego mnie Pan zaprasza na niedzielę
Oczywiście że przyjdę
Nie jestem zazdrosna
Bo szczęścia proszę Pana
Ma się coraz więcej
Kiedy się je dzieli
Pan to już rozumie? Wspaniale
No to do niedzieli


** MARKA **

(Maria Tomas)