Wyślij komuś ten wiersz!


ROZMOWY
Z PEWNYM PANEM


*** Rozmowa czwarta ***


Wciąż myślę o tamtej niedzieli proszę Pana
O naszej rozmowie
Nie wszystko Panu powiedziałam
Bo ja też mam problemy z uczuciami
Czasami
Tak trudno mi wyrazić co czuję
Brakuje mi słów, brakuje rymów
Pan nie wie jak trudno jest kochać
Na odległość
Kiedy nie można spojrzeć w oczy
Przytulić do serca objąć ramieniem
Wtedy miłość staje się cierpieniem
I wtedy Pan myśli
Jakie słowa dadzą jej oparcie
Przypomną że kocham, że jestem dumna
Że nigdy nie opuszczę
Że zawsze jest najważniejsza
Co zrobić co powiedzieć
Żeby ulżyć jej codzienności
Osuszyć łzy pokazać same radości
To trudne i ja nie zawsze potrafię
Więc Panu radzę
Niech Pan kocha swoja córkę
Póki ma Pan ją przy sobie blisko
Niech Pan ją nosi na rękach
Tuli w ramionach rozpieszcza
Bo zanim się Pan spostrzeże
Będzie Pan cierpiał jak ja
A dzieci nie chcą żebyśmy cierpieli
Dzieci proszę Pana chcą
Żebyśmy byli piękni i weseli
Mamy być silni
Na wszystko znaleźć rozwiązania
I jak tu temu sprostać
Proszę Pana?


** MARKA **

(Maria Tomas)