W kręgach medycznych w Splicie nie przestaje się mówić o cudzie medycznym! Chodzi o 13-letnią pacjentkę, którą dwa miesiące temu przyjęto na oddział pediatrii i która nadal przebywa tam na obserwacji, gdyż po wybudzeniu zaczęła porozumiewać się w języku niemieckim i jednocześnie straciła zdolność komunikowania się w języku ojczystym, czyli chorwackim.
Trudno było dotrzeć do jakichkolwiek oficjalnych informacji, jednak z kilku zaufanych źródeł medycznych potwierdzono nam wiarygodność historii, która zszokowała lekarzy i personel Szpitala Klinicznego w Splicie. Wbrew wszelkiej wiedzy naukowej, specjaliści nie są na razie w stanie podać ostatecznej diagnozy.
- Przed Wielkanocą na oddziale było dość żywo. Wielu lekarzy różnych specjalności, konsultantów naukowych, psychologów zebrało się, by zbadać przypadek. To niekonwencjonalna sprawa, więc wywołała ogromne zainteresowanie personelu - potwierdziła nam jedna z pracownic oddziału pediatrycznego, opisując stan pacjentki.
- Dziewczynka została przyjęta do szpitala z bardzo wysoką temperaturą, miała halucynacje, po czym zapadła w śpiączkę. Po zastosowaniu odpowiedniej terapii sytuacja się ustabilizowała, ale, co jest najdziwniejsze, od tego czasu porozumiewa się wyłącznie w języku niemieckim, którego uczyła się przez krótki okres w szkole. W ogóle nie mówi po chorwacku, choć go rozumie, ale na wszystko odpowiada po niemiecku, używając dużo szerszego i bardziej wszechstronnego słownictwa, niż można oczekiwać od dziewczynki w jej wieku i z jej wykształceniem - opowiedziała nam rozmówczyni, której słowa potwierdziliśmy w kilku innych
zaufanych źródłach,
wtajemniczonych w przypadek.
O opinię poprosiliśmy Miję Milasa, neuropsychiatrę i eksperta sądowego.
- Czy mamy do czynienia z cudem? Jeżeli lekarze nie są w stanie wyjaśnić chwilowej sytuacji, to często nazywa się ją cudem do czasu, aż potrafią odpowiedzieć. Istnieje szereg paramedycznych fenomenów, jak na przykład lewitacja. Mówiąc o tym konkretnym przypadku, w literaturze wspomina się pacjentów, którzy po powrocie do stanu świadomości przemawiali w językach starożytnego Babilonu czy Egiptu. Wyjaśnienie było takie, że byli oni mentalnie powiązani z drugą niedaleko przebywającą osobą, która naukowo zajmowała się właśnie tymi językami. Pacjent komunikował się przez tę osobę, ale me-dycznie nie udało się tego jeszcze wyjaśnić. Jeżeli chodzi o tę konkretną sprawę w Splicie, to wierzę, że wyjaśnienie jest następujące: w tym przypadku do mózgu „przykleiły się" wszystkie dane z lekcji niemieckiego i mimo iż dziewczynka uczyła się tego języka przez krótki okres, to dużo więcej zapamiętała, niż normalnie reprodukowała - wyjaśnia Milas.
Drago Pleczko, najbardziej znany chorwacki
lekarz medycyny alternatywnej,
przedstawił aż trzy teorie.
- Chodzi o bardzo interesujący i rzadki przypadek, dla którego możliwe są trzy wyjaśnienia. W pierwszym chodzi o przeżycie stanu bliskiego śmierci klinicznej, w którym osoba może dojść do kontaktu z nieświadomością zbiorową, według Carla Gustava Junga, i stamtąd czerpać wiedzę, której nigdy wcześniej nie posiadała. Taki stan powinien być przejściowy i minąć, gdy zniknie dominująca aktywność w częściach mózgu powiązanych z wymiarami ponadczasowymi.
Czasem coś podobnego zdarzało się po udarach mózgu, gdy osoby, które je przeszły, miały duże problemy z mówieniem w języku ojczystym, ale bez problemu mogły się komunikować w innym języku, co zazwyczaj tłumaczono tym, że centrum własnego języka zostało uszkodzone, a drugie nie. Jednak w takich przypadkach ludzie ci znali nowy język komunikacji już wcześniej - wyjaśnia Pleczko, przedstawiając drugą teorię, która jest także, jak mówi, popularna na Wschodzie.
- Podobno legendarny Sai Baba, mając 12 lat, po ukąszeniu przez skorpiona, zapadł w stan półśpiączki i całymi dniami unosił się między życiem a śmiercią. W tym czasie, będąc w transie, recytował akapity z Wed, których nigdy wcześniej nie przeczytał. Po ozdrowieniu objawił, że jest ucieleśnionym Shirdi Babą, popularnym indyjskim świętym, który zmarł 8 lat przed narodzeniem Sai Baby. Niektórzy uważają, że w momencie bliskości ze śmiercią ciało chłopca „przejęła" inteligencja z równoległych wymiarów. Sam byłem zaskoczony, gdy przekonałem się, ile podobnych opowieści o posiadających
cudowne moce
mistykach i joginach, którzy przeżyli ukąszenia skorpionów i węży wywołujące stany śpiączkowe, krąży w Indiach, Chinach i całym świecie buddyzmu. Podobno taka osoba jest świadoma obydwu swoich tożsamości - poprzedniej i obecnej. Eksperci twierdzą, że dzieje się to w wieku około 12 lat i jest związane z rozwojem hormonalnym.
- Przecież i na Wschodzie, i na Zachodzie popularne są przypadki, gdy niektórzy ludzie przypominają sobie poprzednie życie. Chodzi tu o reinkarnację - czasem w wyniku traumatycznego przeżycia, przedłużonej medytacji lub pod wpływem hipnozy, na powierzchnię świadomości wypływają wspomnienia z poprzedniego życia, które potrafią być tak silne, że na kilka dni „przejmują" osobę. Wtedy to ludzie mówią w językach i dialekrach, których nigdy wcześniej nie słyszeli, a często podają też imiona swouch rodziców z poprzedniego życia i opisują fragmenty przeżyć z tamtego okresu. Dwa tysiące takich przypadków zbadał naukowo prof. Ian Stevenson z Uniwersytetu Virginia. Stwierdził on, że reinkarnacja jest niezaprzeczalnym faktem. Dziś jego pracę z takim samym sukcesem kontynuują między innymi dr Jim Tucker i psycholog z Harvardu Paul von Ward.
- Nie zapominajmy też o biblijnym „mówieniu językami", do którego często dochodzi w czasie rytuałów religijnych Kościołów Zielonoświątkowych, gdy wierni w transie przemawiają w nieznanych językach. Ten fenomen jest dosyć popularny - wyjaśnia Pleczko, podkreślając, że niemozliwe jest stwierdzenie z pewnościcią, o co chodzi w tym konkretnym przypadku, ale skłaniałby się ku pierwszej teorii (...). (mhm)
JURĘ JERIĆ
Slobodna Dalmacja
ŹRÓDŁO: ANGORA - PERYSKOP nr 19 (9 maja 2010)