Telefoniczni oszuści mogą zrujnować życie! PDF Drukuj Email
Ciekawostki - Ku przestrodze
Wpisał Krzysztof Rokosz   
Sobota, 20. Listopad 2010 22:00

 

Krótkie połączenie kosztowało Kazimierza Jóźwiaka... 8 tys. dolarów

   Szok przeżył Kazimierz Jóźwiak, nasz Czytelnik z Rzeszowa, gdy otworzył kopertę z rachunkiem telefonicznym. Najpierw długo się w niego wpatrywał i kilkakrotnie liczył cyfry. Pomyłki jednak nie było. Ma zapłacić 24 272,66 zł! W tej kwocie aż 24 222 zł to rachunek za jedno połączenie gdzieś na Seszele, na początku września. - Ależ ja nie dzwoniłem nigdzie za granicę ani na żadne sekstelefony - oburza się pan Kazimierz.

   Skąd więc wziął się tak horrendalny rachunek? Kazimierz Jóźwiak przypomniał sobie drobny incydent sprzed kilku tygodni. Dokładnej daty nie pamięta, ale przedpołudniowa godzina się zgadza.

   - Przyszedł do mnie kurier jakiejś firmy pocztowej i przyniósł mi paczkę, za którą miałem zapłacić 780 zł - opowiada oszukany mężczyzna. - Adres się zgadzał, imię i nazwisko też. Nazwa firmy, która wysłała paczkę, nic mi nie mówiła i w ogóle nie zamawiałem żadnej przesyłki.

   Kurier uprzejmie powiedział, że zaraz wyjaśni sprawę. Zapytał, czy może skorzystać z telefonu, bo komórka mu się rozładowała.

   -  Pozwoliłem,   bo  czemu   nie - mówi dalej pan Kazimierz. - Zadzwonił ze stacjonarnego telefonu i widziałem, że wybiera rzeszowski numer. Sprawdzanie trwało chwilę, pomyłka została wyjaśniona i kurier pojechał. Nie pamiętam, co to była za firma przewozowa.

   Oszustwo „na kuriera"

   „Kurier" nie był jednak przedstawicielem żadnej firmy pocztowej, lecz sprytnym oszustem. Jego kilkuminutowy telefon obleciał Seszele, Kajmany, wyspę Bali i trafił do sekslinii w Australii. W dodatku połączenie nie zostało przerwane po odłożeniu słuchawki, lecz trwało jeszcze kilka minut.

   W wielu krajach tego typu oszustwa są ścigane i surowo karane. Polskie prawo jeszcze nie wypracowało odpowiednich paragrafów, więc telefoniczni naciągacze przenieśli się do naszego-kraju. Dotarli też na Podkarpacie. Po wybraniu rzeszowskiego numeru „kurier" został połączony z niewielką skrzynką przekierowującą telefon dalej w świat i powodującą naliczanie niebotycznego rachunku.

   Reklamacja nic nie da. Telefon został wykonany ze stacjonarnego aparatu pana Kazimierza, a więc za jego wiedzą i zgodą. W tej sytuacji nawet wniesienie sprawy do sądu nie da oszukanemu możliwości uniknięcia zapłacenia olbrzymiego rachunku.

   „Na tepsę"

   Inny sposób naciągania abonentów telefonicznych to połączenie od rzekomego montera telekomunikacji. Dzwoniący informuje, że została dokonana wymiana jakichś elementów w sieci przyłączeniowej i w celu sprawdzenia poprawności montażu prosi o wybranie: 9 O #. Kombinacje wybieranych znaków mogą być różne, ale zawsze zawierają 9, O i #. Ofiara oszusta zostaje połączona kolejno z kilkoma wyspami na Pacyfiku, a stamtąd na sekstelefon w Wielkiej Brytanii. W tym przypadku również odłożenie słuchawki nic nie da. Połączenie trwa 5 minut, a rachunek wyniesie ponad 1500 zł.

  „Na oddzwonienie"

   Oszuści naciągają na koszty także posiadaczy telefonów komórkowych. Przypadkowo wybrana ofiara otrzymuje telefon z nieznanego numeru i zanim odbierze, połączenie zostaje przerwane. Jeżeli oddzwoni, to połączenie zostaje przekierowane na numer, pod którym za każdą sekundę rozmowy płaci się kilkanaście złotych.

   Pomysłowość telefonicznych naciągaczy jest spora i mają oni wiele sposobów oszukiwania. Zanim polskie prawo zacznie karać takie przestępstwa, warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach, które pozwolą uniknąć płacenia niebotycznie wysokich rachunków.

 

   Nie daj się oszukać

   1. Nigdy nie pozwalaj nieznanym osobom na korzystanie z twojego telefonu komórkowego i stacjonarnego. Wyjątkiem jest tylko wzywanie pomocy, ale wtedy sam wybierz numer alarmowy 112.
   2. Zablokuj u swojego operatora możliwość połączeń z numerami O 700 i możliwość przekierowywa-nia na nie połączeń. Żądaj pisemnego potwierdzenia założenia takiej blokady.
   3. Zablokuj możliwość połączeń międzynarodowych, a z telefonu stacjonarnego połączeń do sieci komórkowych. Poproś o hasła zdejmujące i uaktywniające takie blokady. Wtedy tylko ty będziesz mógł dzwonić do znajomych na ich komórki, a potem znowu blokować możliwość oszustwa.
   4. Nie oddzwaniaj na nieznane ci numery połączeń nieodebranych. Jeżeli ktoś, kogo nie znasz, rzeczywiście chce się z tobą skontaktować, będzie dzwonił do skutku.

   KRZYSZTOF ROKOSZ

 

   Źródło: ANGORA nr 47, 21 października 2010