Jeżeli stwierdzisz, że na mojej stronie zostały naruszone Twoje prawa autorskie, skontaktuj się ze mną, a wiersz lub tekst zostanie natychmiast usunięty z serwera. *** ***
Takie listy wzmacniają wiarę w człowieka i budują nadzieję. DZIĘKUJĘ NAJPIĘKNIEJ! PDF Drukuj Email
Moja strona startowa
Wpisał Julka z Wrocławia   

LIST PIERWSZY

Panie Marku drogi,

Przez przypadek ("tropiąc" w Internecie moją językową idolkę - p. Sherill Howard-Pociechę) znalazłam się na Pańskiej stronie, i już zapisałam sobie w Ulubionych, aby móc tu powracać - aż dotarłam do wstrząsającego komunikatu, że 10 sierpnia strona znika! O jakie kwoty chodzi?

Nie jestem wprawdzie krezusem - działam z pasją w "trudnych" dziedzinach sztuki i kultury - ale ciągle szukając pieniędzy na różne projekty - mam przeróżne pomysły...

Piszę krótko - bo ten termin strasznie blisko.

Pozdrawiam najserdeczniej z nadzieją, że uda się zaradzić

Julka z Wrocławia

LIST DRUGI

Dzisiaj piszę króciutko, aby nie zwlekając działać dalej aby zaradzić bo ten termin niemiłosiernie blisko...

Najważniejsze, aby teraz uratować stronę, aby nie zniknęła. Jeśli jest Pan w rozmowach z firmą hostingową - czy jest szansa aby rozłożyli opłatę na raty?

Jestem przekonana że uzbieralibyśmy wnet pozostałą do spłacenia kwotę - mam też pewne pomysły na przyszłość jak zapobiegać takiej stresującej dla Pana sytuacji - to niemożliwe, aby Pan mając na głowie tyle obowiązków i zmagając się z chorobą żony i ze swoją własną, dbał jeszcze o dodatkowe środki na utrzymanie strony, która tak naprawdę służy nie tylko Pańskiej autoterapii, ale nade wszystko budzi nadzieję tych, którzy czasami już są niezykle blisko jej utraty - myślę tu o tych doświadczonych chorobą, bądź innymi poważnymi kłopotami w życiu...

Ja wprawdzie nie mam pieniędzy, ale jestem zdrowa - a więc tak naprawdę mam wszystko,dlatego cieszę się z każdego nowego dnia....:)

Ale wracając do tematu - ja zaraz wpłacam na podane na stronie konto 50 zl, aby ratować serwis, oczywiście cel przeznaczenia pieniądzy pozostawiam Pana decyzji,

Może z czasem uda nam się wspólnie zaradzić troszkę innym problemom finansowym dotyczącym potrzebom na rehabilitację itp.

Przesyłam też apel o pomoc do moich znajomych - trochę czas jest trudny bo wakacje i część z nich jest na urlopach - ale nie tracimy nadziei!:)

Julka