Początek:

 

  • Twą miłością karmiona rosnę do gwiazd. Taka jestem wielka. W twych ramionach wtulona o jakże czuję się maleńka.
Facet, który wypadł z czasu Drukuj Email
Czytelnia 1 - Tajniki ludzkiego umysłu
Wpisał Patryk K. Urbaniak   
Wtorek, 12. Sierpień 2008 11:22

 

Clive Wearing cierpi na jedną z ekstremalnych form utraty pamięci. W ciągu paru sekund zapomina, co widział i słyszał. Jego żona Deborah napisała książkę
o cierpieniu, jego życiu i ich miłości.




 


Gdy Deborah Wearing wchodzi do pokoju, jej mąż z wyraźną ulgą rzuca się jej na szyję. Obejmuje ją, całuje, czasami nawet płacze, tak jest szczęśliwy. - Kochanie, jesteś pierwszą osobą, którą zobaczyłem, gdy dziś otworzyłem oczy, dzięki temu wiem, że żyję - mówi mężczyzna.

Od 21 lat Clive Wearing co chwilę czuje się tak, jakby właśnie wybudził się z głębokiej nieprzytomności. - Nic nie słyszałem, nic nie widziałem i nic nie czułem - powtarza często i pyta: - Jak długo byłem chory?

Odpowiedź zapomina

równie szybko jak fakt, że przed chwilą widział swoją żonę.

67-letni Brytyjczyk cierpi na jedną z najbardziej ekstremalnych form utraty pamięci. - Jest najcięższym przypadkiem, jaki spotkałam - mówi Barbara Wilson, neuropsycholog z Medical Research Council w Cambridge. Clive może zapamiętać tylko to, na co w danej chwili zwrócona jest jego uwaga. Gdy odwraca głowę, zapomina gości siedzących na sofie, sofę i cały pokój za sobą. Wszystko, co widzi, jawi mu się jako całkiem nowe. Wszystko, co słyszy, słyszy po raz pierwszy. Jego żona opisała ich wspólne życie. Jest to historia mężczyzny, dla którego czas nie istnieje, a miłość codziennie rodzi się na nowo.

Pewnego słonecznego marcowego poranka 1985 roku Clive Wearing obudził się i zapomniał, jak ma na imię jego żona. Męczyły go silne bóle głowy i wysoka gorączka.

Lekarze stwierdzili grypę

Dopiero gdy jego pomieszanie zmysłów stało się silniejsze, wykryli prawdziwą przyczynę. Clive cierpiał na rzadkie zapalenie opon mózgowych. W ciągu paru dni zarazki uszkodziły te części mózgu, które są odpowiedzialne za pamięć, czyli rogi Ammona i korę kresomózgowia.

Na początku brakowało mu słów. "Kurczaki" mówił na papierosy, "długopis" na krawat. Miał splątane myśli, ale był w dobrym humorze. Flirtował z pielęgniarkami w szpitalu, chował się w szafie, aby przestraszyć przychodzącą żonę. Po kilku miesiącach słowa zaczęły do niego wracać, lecz zmienił się jego nastrój. Teraz płacze bez powodu. Pewnego dnia zrozpaczony napisał na kartce: "Jestem w pełni niezdolny, aby myśleć". Jego rozum jest na tyle sprawny, żeby pojąć, iż stało się coś strasznego. Jednak, co to takiego, nie jest w stanie zrozumieć, gdyż nie może zatrzymać żadnej informacji. Nie może zapamiętać nic z tego, co się do niego mówi.

Nie ma żadnego wcześniej ani żadnego później. Jest tylko teraz. Nie ma żadnej linii, na której można by oprzeć swoje myśli, uporządkować je. Ze swojego dotychczasowego życia Clive pamięta tylko suche fakty. Wie, że jest żonaty, ale nie pamięta swojego ślubu. Wie, że ma dzieci, ale nie pamięta ile. Nie ma żadnych wspomnień. Autobiograficzna pamięć, która zapamiętuje nasze życie, u niego prawie w ogóle

nie istnieje.

Clive jest nie tylko wyrwany z czasu, ale i ze swojego życia. Pozostała mu część jego wiedzy. Jest ona dla niego punktem wyjścia w kontaktach z ludźmi. Dzięki niej porusza się przez teraźniejszość i może wdać się w rozmowę z innymi osobami. Pacjenci tacy jak Clive, cierpiący na amnezję, uczą się niektórych rzeczy nieświadomie. Zaprzecza, że wie, gdzie jest kuchnia w zakładzie dla chroników, w którym mieszka. Jednak poproszony o zrobienie kawy trafia bezbłędnie do kuchni.

Jedyne czego potrzebuje, to nuty. Po nich porusza się jak po torach. Raz nawet dyrygował swoim byłym chórem, jednak imion śpiewaków, z którymi współpracował przez lata, nie mógł sobie przypomnieć.

Za każdym razem, gdy żona wchodzi do jego pokoju, Clive wita ją, jakby się nie widzieli całymi lata mi. - Na pierwszy rzut oka, gdy zauważa się tylko amnezję, robi się człowiekowi niesamowicie smutno - mówi Deborah. - Jednak Clive jest dla mnie żywym przykładem, że można stracić wszystko, co się o sobie wie, a mimo to zachować swoją duszę i samego siebie. Deborah nigdy nie zapomniała, w jakim człowieku się zakochała i będzie go zawsze kochać. A Clive? Zapytany o to, jak się nazywa, odpowiada krótko: - Clive David Deborah Wearing. Dziwaczne imiona. Nie mam pojęcia, dlaczego rodzice nadali mi właśnie takie.



ANGORA - PERYSKOP nr 14 (2 kwietnia 2006)