|
Czytelnia 2 -
Zegarek, który wskazał zabójcę
|
|
Wpisał Bill Schiller
|
|
Piątek, 15. Sierpień 2008 15:01 |
|
Elaine Boyes większość życia spędziła w łagodnym klimacie zielonej Anglii. Kanada w lutym była cierpką zapowiedzią tego, co czeka ją w nowym kraju. Miasto Calgary nie było wcale tak otwarte i przyjazne, jakie Platt zapamiętał je z dzieciństwa. Wydawało się ciemne i zimne.
Oboje nie mieli pracy, musieli więc szukać taniego mieszkania. W końcu znaleźli małe lokum w suterenie. W nocy budził ich huk ciężarówek, które pędziły pobliską autostradą.
Zadzwonił Davis i pytał, jak się urządzili. Platt przyznał, że nie wiedzie im się najlepiej. - Dajcie sobie trochę czasu. Kanada to wspaniały kraj - podtrzymywał ich na duchu.
Mijały dni. Ronald coraz częściej zapadał w ponure milczenie. Jego przygnębienie udzieliło się Elaine. Była zadowolona, że ma powrotny bilet do Anglii.
W lipcu jej siostra wychodziła za mąż i postanowiła, że jeżeli do tego czasu sytuacja się nie poprawi, wróci do kraju na stałe.
Nadeszło lato i poleciała do Anglii. Na ślubie siostry spotkała Davisa i oznajmiła mu, że nie wraca do Kanady. - Dlaczego? - pytał. - To było okropne. Ronald nie ma pracy. Ja nawet nie rozglądałam się za robotą, bo nie mogłam załatwić dokumentów. Roń wpadł w depresję. Nie mogłam tam wytrzymać. Nie wracam. - Ale co z Ronem? Elaine, on cię potrzebuje. Z tego, co mówisz, wygląda, że on naprawdę się stara. Kiedyś mu się uda - zapewniał Davis, ale ona milczała. - Myślę, że powinnaś dać mu jeszcze jedną szansę - radził.
Elaine nie zmieniła zdania.
Po przeszło półtora roku, w marcu 1995 roku, Davis otrzymał list z wiadomością, że Ronald Joseph Platt wraca do Anglii. Próbował utrzymywać się z różnych dorywczych prac, ale ma tego dosyć.
Wiosną zjawił się w Anglii i Davis znalazł mu robotę pod Londynem. Kiedy jednak Ron stracił tę pracę oznajmił, że chce się przenieść do Chelmsford, żeby być bliżej Davisa. Pół roku później nie żył.
Tłumaczenie: GRZEGORZ GORTAT Źródło: Reader's Digest Marzec 2000
|