|
| Odmowy i groźby |
|
|
| Czytelnia 2 - Albo ja albo nikt | |
| Wpisał Anita Bartholomew | |
| Piątek, 15. Sierpień 2008 18:53 | |
|
Kiedy w kwietniu 1994 roku 18-letnia Laura poznała Briana Andersona, nie mogła się oprzeć jego urokowi. Starszy o cztery lata chłopak przynosił jej kwiaty i miał szarmanckie maniery. Potrafił też prowadzić interesujące rozmowy z jej ojcem - biologiem, który został farmerem. Jednak to uwielbienie dla Laury bardzo szybko przerodziło się w swoistą obsesję i chęć podporządkowania jej sobie bez reszty. Brian nachodził przyjaciół Laury i ostrzegał ich, aby się z nią nie widywali. Wyczekiwał, aż Laura skończy pracę na pobliskiej fermie drobiu i narzucał jej swoje towarzystwo. Ta sytuacja przestała Laurze odpowiadać. Dziewczyna próbowała ograniczyć kontakty z Brianem. Jednak im bardziej starała się go unikać, tym większa była jego złość i wrogość w stosunku do niej. Kiedy pewnego lipcowego wieczoru Laura powiedziała mu, że nie chce się z nim więcej spotykać, Anderson wpadł w szał. Przyłożył jej do głowy pistolet i powiedział: - Skoro ja nie mogę cię mieć, nikt nie będzie cię miał. Zanim opuścił broń, upłynęła chyba najdłuższa minuta w życiu Laury. Drżąca ze strachu i wzburzenia dziewczyna uciekła. Anderson nękał ją dalej. Wielokrotnie dzwonił do niej późnym wieczorem i groził, że podpali dom jej rodziny, jeśli się z nim nie spotka. W nadziei, że zdoła go wystraszyć, Laura złożyła oficjalną skargę i policja zakazała Brianowi zbliżania się do dziewczyny. Jednak miesiąc później, gdy Laura po raz kolejny odrzuciła propozycję odnowienia znajomości, Anderson złapał ją za gardło i znów przystawił jej lufę pistoletu do głowy. Dziewczyna widziała, jak napastnik powoli zaciska palec na spuście. Przerażona zamknęła oczy i w tym momencie usłyszała suchy trzask nie naładowanej broni. - Widzisz, jakie to łatwe? - wyszeptał jej do ucha Brian. Kiedy jakiś czas później jeden z policjantów zobaczył ich razem - co było złamaniem urzędowego postanowienia chroniącego Laurę przed Brianem, Anderson został aresztowany i skazany na trzydzieści dni więzienia. Jednakże już drugiego dnia po wyjściu na wolność zaatakował na szosie samochód Laury i zmusił ją do zjechania na pobocze, po czym przetrzymywał ją przez kilka godzin wbrew jej woli. Po kolejnych dwóch dniach porwał dziewczynę sprzed domu Sary Tello.
Przegląd Reader's Digest 1996
|