|
|
SPOJRZAŁ NA ZEGAREK: była siódma wieczorem. Przez lukę w chmurach wypatrzył, że słońce znajduje się jeszcze po południowej stronie nieba. Według jego obliczeń, 900-metrowe zejście do obozu nie powinno im zająć więcej niż trzy godziny. - Będziemy wracać jeszcze za dnia - powiedział. |
|