|
Nauka języków obcych przychodzi dzieciom łatwiej niż dorosły „Im wcześniej, tym lepiej". Właśnie obalono ten mit
- W niektórych kantonach Szwajcarii uczniowie już II klasy podstawówki mają tygodniowo 2 godziny języka angielskiego. Kto oczekuje, że te dzieci staną się perfekcyjnymi „English speakers", ten mocno się rozczaruje.
Przyswajanie języków obcych przez dzieci jest bardziej skomplikowane, niż nam się wydawało. Pierwsze wskazówki, że wczesna nauka języków nie daje żadnych cudownych efektów, przyniosły przed dwoma laty badania hiszpańskie.
Carmen Munoz z Uniwersytetu w Barcelonie porównała dwie grupy uczniów. Jedna uczyła się angielskiego już od 8. a druga od 11. roku życia. Przebadała kompetencje językowe obu grup w tym samym wieku - 15 lat. Wynik zadziwił ją samą. Ci, którzy zaczęli naukę wcześniej,
wcale nie byli lepsi
od tych, którzy później rozpoczęli przygodę z angielskim. Jedynie jeśli chodzi o wymowę, to dłużej uczący się wypadli nieco lepiej. Podobne wyniki przyniosły badania przeprowadzone w Szwajcarii. Urs Kalberer na potrzeby swojej pracy magisterskiej porównał kompetencje językowe szwajcarskich uczniów. Przyjrzał się tym, którzy zaczęli naukę szkolną na tzw. pierwszym stopniu (czyli klasy 1-6) oraz tym, którzy pierwszy kontakt z językiem obcym mieli dopiero na drugim stopniu (klasy 7-9). Również jego badania dowiodły, że uczniowie wcześniej uczący się nie osiągają wcale lepszych wyników od kolegów, którzy mieli kontakt z językiem później. Czy to gramatyka, czy rozumienie tekstu albo rozumienie ze słuchu - we wszystkich badanych kompetencjach uczniowie, którzy krócej uczyli się języka - dorównywali tym, którzy mieli go w szkole dłużej. Magistrant wyciągnął wniosek: „Młodsi uczniowie z założenia nie uczą się lepiej języków obcych". - Mit: im wcześniej, tym lepiej, dalej pokutuje w szkołach - twierdzi Kalberer.
Jednak nie wszyscy zgadzają się z taką interpretacją tych badań. Willi Stadelmann, rektor Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Lucernie, wskazuje na pewien brak tych analiz naukowych. Starsi uczniowie przyswajają wiedzę bardziej wydajnie.
Dzieci przedszkolne przyswajają wiedzę przy okazji. Natomiast w szkole uczą się według reguł. Ta kognitywna (poznawcza) forma nauki jest w wieku 12 lat o wiele bardziej dojrzała niż w wieku 8 lat. Przez to 12-latek uczy się szybciej niż 8-latek.
- Jeśli chce się wykształcić ucznia z możliwie najwyższą kompetencją językową, sensowniej byłoby później uczyć go języka obcego - mówi Urs Kalberer - jednak przeznaczyć na to większą ilość godzin niż zwyczajowe trzy lekcyjne. Nie zgadza się z tym Georges Liidi, profesor na Uniwersytecie w Bazylei. - Trend europejski idzie w kierunku nauczania od najmłodszych lat. Im wcześniej dziecko zaczyna się uczyć języka, tym
intensywniej
powinno z nim obcować. - Dwie lekcje tygodniowo to zdecydowanie za mało - uważa profesor Ludi. - Z dziećmi powinno pracować się immersyjnie (przez zanurzenie), za pomocą dwujęzycznych lekcji.
Pewne jest, że dzieci, w których domach mówi się w dwóch językach, łatwiej przyswajają inne języki obce. Neurobiolog z Uniwersytetu w Bazylei, Cordula Nitsch, przebadała mózgi osób, które mówią co najmniej trzema językami obcymi. Z kolei badaczka języka Daniela Zappatore podzieliła te osoby ze względu na warunki i wiek, w jakim nauczyli się oni tych języków. Rozróżniła trzy grupy. Pierwsza to osoby, które od urodzenia żyły w domu dwujęzycznym, a trzeciego języka nauczyły się w szkole. Kolejna grupa to osoby, które nauczyły się drugiego języka w wieku od 2 do 5 lat. Trzecia zaś wychowywała się w jednym języku, a pierwszy język obcy przyswoiła w szkole w wieku 9 lat, a dopiero później drugi. Nitsch za pomocą rezonansu magnetycznego obserwowała
działanie mózgu
osób mówiących w różnych językach. Odpowiadające za języki części mózgu osób wychowanych dwu-języcznie zawsze pokazywały ten sam wzór aktywacji, niezależnie od tego, w którym z dwóch języków mówiono. Nauczony później trzeci język także wykazywał u tych osób ten sam wzór. - U prawdziwych dwujęzykowców wytwarzana jest tylko jedna sieć neuronalna, która później obsługuje także kolejne nabyte języki - mówi Nitsch. U osób z trzeciej grupy zauważyła, że bez względu na to, czy mówią językiem ojczystym, pierwszym czy drugim językiem obcym, zawsze wykorzystywany jest przez ich mózg inny wzór aktywacji. - Mózg osób, które późno rozpoczęły naukę języków obcych, wytwarza dla każdego języka osobną strategię obróbki informacji. To przysparza mu więcej pracy - mówi Nitsch. Jednego wyniku Nitsch całkiem się nie spodziewała: „Nie znaleźliśmy żadnych dowodów, że istnieje wiek krytyczny dla uczenia się języków obcych". Wszyscy do tej pory uważali, że po osiągnięciu pewnego wieku nauka języka wymaga ogromnego wysiłku. Wyniki badań drugiej grupy osób zaprzeczają temu.
PATRYK K. URBANIAK Na podst.: NZZ am Sonntag, www. eurydice.org
ANGORA-PERYSKOP nr 29, lipiec 2009
|