Początek:

 

  • Podajesz mi serce ukryte w ciepłej dłoni. Podajesz mi serce zawarte w dobrych słowach...
Uśmiechnij się (9) Drukuj Email
Kącik humoru - Kalejdoskop
Wpisał Marek   
Poniedziałek, 25. Sierpień 2008 21:24

 

 

Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony. Pracownik szpitala mówi:
- Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne.
- Co to znaczy?
- Jedna z pań ma alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS.
- Ale chyba badania można powtórzyć?!
- Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta.
- To co ja mam robić?
- Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł pan żonę do śródmieścia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia.

***

Taksówkarz jedzie ostro, gwałtownie bierze zakręty. Pasażer zbladł:
- Panie, niech pan uważa i wolniej jedzie, bo się rozwalimy! Ja mam na utrzymaniu siedmioro dzieci!
Taksówkarz się odwraca:
- I mnie pan mówi, żebym uważał?

***

Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Chciałam na wstępie podkreślić, że jestem jeszcze dziewicą.
- A to się dobrze składa, bo ja jestem lekarzem pierwszego kontaktu.

***

Deszcz meteorytów. Obserwuje zięć i teściowa. Zięć pomyślał życzenie.
Teściowa nie zdążyła...

***

Żona wścieka się na męża.
- Nigdzie mnie nie zabierasz, już nie pamiętam, kiedy razem byliśmy w kinie.
- O, wypraszam sobie. Jak w zeszłym roku złamałaś nogę, to kto cię zabrał na pogotowie?

***

Sadysta staje przed sądem.
- Czy oskarżony mógłby jeszcze raz opowiedzieć przebieg morderstwa?
- Z przyjemnością, wysoki sądzie!...

***

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, doktorze, doktorze, niech mi pan pomoże, pomoże, pomoże. Mówię wszystko i robię trzy razy, trzy razy, trzy razy. Okropnie mnie to męczy, męczy, męczy. Ale żona zadowolona, zadowolona, zadowolona...

***

Przychodzi baba do lekarza.
- Ma pani wyniki, niestety, to rak - mówi lekarz.
- Panie doktorze, chciałabym usłyszeć jeszcze jakąś inną opinię.
- Proszę bardzo: poza tym jest pani brzydka jak noc.

***

Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:
- Ile lat miał mąż?
-98.
- A pani ile ma?
-97.
- To opłaca się pani wracać do domu?

***

Dwaj dziennikarze rozmawiają na temat sytuacji w kraju:
- Ja zupełnie nie rozumiem obecnej sytuacji ekonomicznej.
- Ja ci zaraz wytłumaczę.
- Wytłumaczyć ja też potrafię, tylko że nie rozumiem...

***

Szczyt uczciwości - wyjść z Ikei bez ołówka.