|
Pan Nowak udał się do szpitala po wyniki badań żony. Pracownik szpitala mówi: - Bardzo nam przykro, ale mieliśmy tu trochę zamieszania i niestety wyniki pańskiej żony wróciły z laboratorium razem z wynikami jakiejś innej pani Nowak i teraz nie wiemy, które są które. Szczerze mówiąc, ani te, ani te nie są nadzwyczajne. - Co to znaczy? - Jedna z pań ma alzheimera, a druga uzyskała pozytywny wynik testu na AIDS. - Ale chyba badania można powtórzyć?! - Teoretycznie można, ale te badania są bardzo drogie, a Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci za dwa testy dla tego samego pacjenta. - To co ja mam robić? - Narodowy Fundusz Zdrowia zaleca w takiej sytuacji, by zawiózł pan żonę do śródmieścia i tam zostawił. Jeżeli trafi sama do domu, po prostu proszę zrezygnować ze współżycia.
***
Taksówkarz jedzie ostro, gwałtownie bierze zakręty. Pasażer zbladł: - Panie, niech pan uważa i wolniej jedzie, bo się rozwalimy! Ja mam na utrzymaniu siedmioro dzieci! Taksówkarz się odwraca: - I mnie pan mówi, żebym uważał?
***
Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Chciałam na wstępie podkreślić, że jestem jeszcze dziewicą. - A to się dobrze składa, bo ja jestem lekarzem pierwszego kontaktu.
***
Deszcz meteorytów. Obserwuje zięć i teściowa. Zięć pomyślał życzenie. Teściowa nie zdążyła...
***
Żona wścieka się na męża. - Nigdzie mnie nie zabierasz, już nie pamiętam, kiedy razem byliśmy w kinie. - O, wypraszam sobie. Jak w zeszłym roku złamałaś nogę, to kto cię zabrał na pogotowie?
***
Sadysta staje przed sądem. - Czy oskarżony mógłby jeszcze raz opowiedzieć przebieg morderstwa? - Z przyjemnością, wysoki sądzie!...
***
Przychodzi facet do lekarza i mówi: - Panie doktorze, doktorze, doktorze, niech mi pan pomoże, pomoże, pomoże. Mówię wszystko i robię trzy razy, trzy razy, trzy razy. Okropnie mnie to męczy, męczy, męczy. Ale żona zadowolona, zadowolona, zadowolona...
***
Przychodzi baba do lekarza. - Ma pani wyniki, niestety, to rak - mówi lekarz. - Panie doktorze, chciałabym usłyszeć jeszcze jakąś inną opinię. - Proszę bardzo: poza tym jest pani brzydka jak noc.
***
Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta: - Ile lat miał mąż? -98. - A pani ile ma? -97. - To opłaca się pani wracać do domu?
***
Dwaj dziennikarze rozmawiają na temat sytuacji w kraju: - Ja zupełnie nie rozumiem obecnej sytuacji ekonomicznej. - Ja ci zaraz wytłumaczę. - Wytłumaczyć ja też potrafię, tylko że nie rozumiem...
***
Szczyt uczciwości - wyjść z Ikei bez ołówka.
|