UŚMIECHNIJ SIĘ (77) Drukuj Email
Kącik humoru - Kalejdoskop
Wpisał Marek   
Piątek, 30. Wrzesień 2011 20:41

 

W przeddzień sławnej bitwy pod Grunwaldem, 14 lipca 1410 roku, wojska polskie i krzyżackie, podobnie jak ich wodzowie: Jagiełło i Ulrich von Jungingen tęgo sobie popili. Na drugi dzień, kiedy miała się rozegrać bitwa, wszyscy mieli kaca i nikt nie miał sił na walkę. Wodzowie uradzili, że wystawią po jednym wojowniku z każdego obozu, a ci będą bili się na śmierć i życie. Ten, który wygra, da wygraną swojemu państwu. Krzyżacy wystawili ogromnego rycerza w zbroi, na wielkim koniu okutanym również w końską zbroję. Jagiełło wszedł do polskiego obozu i zapytał:
- Kto z was, dzielni wojowie, zmierzy się z tym rycerzem?
Z obozu doszły go tylko jęki skacowanych wojów. Nagle podniósł się 80-letni dziadunio i mówi:
- Ja pójdę, Wasza Wysokość.
Jagiełło przekonany, że bitwa i tak jest już przegrana, zgodził się na to. Polacy wystawili dziadka, który ledwo trzymał ogromny miecz, cały się trzęsąc. Kiedy polscy rycerze zobaczyli, że Krzyżak naciera z impetem na dziadka, zaczęli krzyczeć:
- Dziaaaadeek, w nooogiii! W nooogiii!!!
Zakotłowało się, w powietrze wzbiły się tumany kurzu, kiedy Krzyżak dopadł dziadunia. Gdy kurz wreszcie opadł, wszyscy spojrzeli na pole walki, a tam leżał Krzyżak z odrąbanymi nogami, a nad nim dziadek, trzęsąc się mówił:
- Masz szczęście, że krzyczeli „w nogi", bobym ci łeb odrąbał!

* * *

Po ostrym piciu budzi się facet i mówi do swojego kota:
- Błagam!! Nie tup tak...

* * *

Szkot awanturuje się w pralni: - Ten rachunek jest stanowczo za wysoki. Oddałem tylko płaszcz i garnitur! - Ale w kieszeniach były jeszcze dwie koszule, skarpetki, sweter, spodnie i trzy pary majtek.

* * *

Na cmentarzu siedzi sobie dwójka staruszków:
- Stasiu, a właściwie, ile ty masz lat?
- Ja? Siedemdziesiąt osiem wiosen. A ty?
- A ja dziewięćdziesiąt dwie.
- Tobie to już chyba nie opłaca się wracać do domu.

* * *

O nowych ocenach w szkole ze sprawowania:
- Jakie zachowanie ucznia zostanie uznane za naganne?
- Na przykład niewyjmowanie papierosa z ust podczas odpowiedzi. („Kurier Lubelski" nr 210)
Przechodzień do człowieka, który wcale nie wygląda na terrorystę:
- Przepraszam, która godzina?
- Za dziesięć.
- Za dziesięć która?
- Dziewięć, osiem, siedem...

* * *

Po 15 latach pracy celnik pyta kolegę:
- Powiedz mi w końcu, czym różni się eksport od importu?

* * *

Do pacjenta po poważnej operacji podchodzi pielęgniarka i pyta:
- Jak się pan czuje?
- Dobrze.
- Ale widzę, że jest pan czymś wyraźnie zaniepokojony.
- Nnno, tak.
-Czym?
- Pewnym słowem chirurga podczas operacji.
- Co to za słowo?
- Ups!