- Tatusiu, mnie też przyniósł bocian?
- Nie, synu, ciebie wrona wykrakała.
* * *
Dwaj kumple oglądają wyścig Formuły 1 w W. Trochę popili i przysnęli. Nagle jeden się budzi i szturcha drugiego
- Patrz, Benedykt XVI.
- A Kubica który?
* * *
- Kelner, w mojej zupie jest zdechła mucha!
- Bardzo przepraszam, głowę dałbym sobie uciąć, że gdy wychodziłem z talerzem z kuchni, jeszcze żyła.
* * *
Lekarz pyta pacjenta:
- Czy prześladują pana sny erotyczne?
- Dlaczego zaraz prześladują...
* * *
Żona mówi do męża:
- Piszą, że woda podrożała...
Mąż:
- O, wreszcie i abstynentom dobrali się do dupy!
* * *
Podczas rozprawy dotyczącej awantury w restauracji sąd pyta świadka, kelnera:
- W jaki sposób oskarżony zakłócił spokój w lokalu?
- Zażądał czystego obrusu, wysoki sądzie.
* * *
Spotykają się dwaj kibice piłkarscy.
- Jak tam wczorajszy mecz?
- Eee, nie ma o czym mówić. Sędzia nam uciekł...
* * *
Mąż wraca do domu, a pod drzwiami czeka już żona i mówi:
- Mam dwie wiadomości. Dobrą i złą...
- Zacznij od dobrej.
- Poduszka powietrzna w twoim samochodzie działa bez zarzutu...
* * *
Polakom coraz częściej dokuczają korki. Powodują niepotrzebne przestoje, stratę czasu i nerwowość. A o ileż prościej byłoby zamykać tanie wina kapslem!
* * *
Sprzedawca wyjaśnia klientowi zasady zakupu towaru na raty:
- Płaci pan z początku małą sumę, a potem nie płaci pan ani grosza przez pół roku.
Klient:
- To pan mnie zna???
* * *