Zależność jest taka, że oblane egzaminy trzeba zdać, a zdane trzeba oblać.
***
Lubię ludzi otwartych - chirurg.
***
Kiedy się urodziłem - w domu nie było nikogo, tylko na stole w kuchni leżała kartka: „Mleko w lodówce!".
***
- Czemu go nazywacie „profesorem", przecież on nawet matury nie ma!
- Ale za to potrafi równo rozlać pół litra na trzech.
***
Jak to powiadają starzy górale, alkohol" pity z umiarem nie zaszkodzi nawet w dużych ilościach.
***
Kobiety to niby słaba płeć. A spróbuj w nocy przeciągnąć kołdrę na swoją stronę...
***
Pierwsze prawo socjologii - nie robić badań opinii publicznej w poniedziałek rano.
***
Stare chińskie przysłowie głosi: „Jeśli nie masz nic do powiedzenia, powiedz stare chińskie przysłowie".
***
Liceum, do którego na pewno za żadne skarby świata bym nie poszedł, to liceum męskie nr 69.
***
Nie wiem, po co tak protestowaliśmy, gdy nasza córka chciała sobie zrobić piercing. Od kiedy ma kolczyk w nosie, dużo łatwiej budzić ją do szkoły...
***
- Tato, a ty bardziej chciałeś mieć synka czy córeczkę?
- Synu, ja chciałem mieć udany urlop...
***
Jeżeli nie wiesz, co podarować żonie z okazji Dnia Kobiet - nie panikuj. Po prostu rozbierz choinkę...
***
Uczeni opracowują nowy specyfik, który pozwoli ludziom pracować do 80-85 roku życia. Sponsorem badań jest ZUS...
***
Skarpetki to nie prezerwatywa, można nosić dziurawe...
***
Uczeni skrzyżowali kreta z sokołem. Stwór ma bardzo bystre oko, tyle że wiecznie zamknięte.
***
Wszystkie kobiety są wredne, ale niektóre mają duże cycki.
***
W Krakowie nie ma dresiarzy. Są rdzenni mieszkańcy Nowej Huty w strojach ludowych.
***
Rozmowy dwóch zwaśnionych zakonów objętych ślubami milczenia ponownie zakończyły się fiaskiem.
***
Kupując nawóz sztuczny, pamiętajcie o ogrodach...
***
W lokalnej gazecie powstała rubryka matrymonialna, która nosi tytuł: „A co mi tam"...
***
- Co będzie, jak się wypije bardzo dużo wódki?
- Będzie pojutrze.