Krótkie (16) Drukuj Email
Kącik humoru - Kalejdoskop
Wpisał Marek   
Czwartek, 24. Listopad 2011 19:40

 

Bardzo starsi państwo zatrzymali się na obiad w restauracji przy autostradzie. Zjedli, odjechali i jakieś trzydzieści kilometrów od miejsca posiłku babcia zorientowała się, że na stoliku w restauracji zostawiła okulary. Postanowili więc wrócić.
- Co za skleroza! - sztorcuje ją dziadek i wyzywa od najgorszych. - O czym ty myślisz? Szkoda, że nie zapomniałaś własnej głowy!!!
A kiedy dojechali do restauracji i babcia pokornie wyszła z samochodu, by udać się po okulary, dziadek rzucił przez okno:
- I przy okazji weź moją czapkę...

* * *

Chciałabym być bezinteresowna. Tylko co bym z tego miała...?

* * *

Titanic puszczony od końca opowiada o tajemniczych ludziach żyjących pod wodą, którzy za pomocą góry lodowej łatają dziurę w statku i płyną na ląd, by tam założyć rodziny.

* * *

W jednej sprawie kobiety i mężczyźni są zgodni - żadne z nich nie dowierza kobiecie.

* * *

Z wiekiem ludzie robią coraz mniej głupstw - możliwości już nie te.

* * *

Piękna wiosna, jadę sobie spokojnie dziurą, a tu nagle asfalt...

* * *

Moja siostrzenica ma same piątki! Strasznie głupio wygląda, jak się uśmiechnie.

* * *

Marek nosi ksywkę „długi". Zawsze wydawało mi się, że to od jego wzrostu. Zmieniłem zdanie, odkąd rok temu pożyczył ode mnie 300 zł.

* * *

Nasza babcia była bardzo stara, ale tak stara, że kiedy umarła, znaleźliśmy w jej torebce zdjęcie Matki Boskiej z dedykacją.

* * *

Prawdomówność - to brak umiejętności szybkiego wymyślenia innego wariantu.

* * *

- Tatuńciu, to prawda żeście mnie z mamunią w kapuście znaleźli?
- Tak. Wczoraj. Za garażami.

* * *

- Dupa z ciebie, nie barman! - krzyczy właściciel knajpy. - Jeśli z jednego pół litra nie możesz nalać sześć setek!

* * *

Nierzadko stajemy przed wyborem: wypić, czy siąść za kierownicą. Dobrze tym, którzy nie posiadają samochodu - oni wyboru nie mają...

* * *

- Gdybyś kochała mnie naprawdę, to wyszłabyś za mąż za kogoś innego!

* * *

Jedna baba drugiej babie:
- Słyszała pani, ponoć ukradli i Plutona...

* * *

- Podejrzewam, że w naszej lodówce ktoś mieszka - mówi pacjent u psychiatry.
- A dlaczego tak pan sądzi?
- Bo żona ciągle nosi tam jedzenie.

* * *

Łysy do kolegi:
- Byłem o włos od zwycięstwa!

* * *

- Na ślubie wczoraj byłem.
- No i co, jak było?
- Normalnie. O, taką obrączkę dostałem...

* * *

W autobusie:
- Panie! Co się pan tak o mnie ociera? Ma pan ochotę?
- Nie... skądże...
-To odsuń się pan, bo może inni mają...