Lekarz wypisuje chorego po operacji do domu.
- Proszę nie palić i nie pić!.
- A co z seksem?
- Tylko z żoną!! Wszelkie podniety mogą Pana zabić!!
* * *
Przychodzi facet do lekarza, a lekarz, jak to lekarz, bada go przez godzinę, po czym rzuca jakiś fachowy termin. Pacjent niepewnie pyta:
- Panie doktorze, to przejdzie?
- Tak, na żonę i dzieci.
* * *
Na lekcji polskiego nauczyciel pyta:
- Jasiu, słowo „małpa" to jaka część mowy? Znasz odpowiedź?
- To jest czas przeszły od rzeczownika „człowiek"'.
* * *
Mąż do żony:
- Co to ma znaczyć? Znalazłem w twojej torebce list z biura matrymonialnego, że będą mieli propozycję na twoją ofertę?
- Och, to stare dzieje.
- Co!?
- No wtedy, kiedy byłeś tak ciężko chory...
* * *
Nauczyciel do ucznia:
- Krzysiu, ściągnij czapkę. Na to uczeń:
- Przecież sam pan mówił: „Żadnego ściągania na lekcji"...
* * *
Wędkarz do kolegi:
- Wyobraź sobie, że ostatnio na jeden haczyk udało mi się złowić
równocześnie szczupaka i okonia!
- Ja tak nie potrafię...
- Łowić?
- Nie, kłamać!
* * *
Wraca staruszek od lekarza i mówi do żony:
- Lekarz stwierdził, że mam sklerozę, osłabienie, astmę...
- Powiedz krótko, czego nie masz!
- Zębów!