|
Gotowanie -
Moje gotowanie
|
|
Wpisał Marek
|
|
Środa, 29. Grudzień 2010 11:28 |
Tuż po świętach Hanię odwiedziły cztery koleżanki. A ja własnoręcznie przygotowalem na slodko to spotkanie. Ktoś pomyśli, że się chwalę. I dobrze pomyśli, bo jeszcze nie tak dawno nie umialem ugotować nawet jajka na twardo. Na stół podałem:
- roladę makową - została ze świąt - sernik wiedeński - został ze świąt - galaretkę z owocami (składającą się z 5 warstw) i bitą śmietaną - zrobiłem w niedzielę - bezy orzechowe polane czekoladą - zrobiłem w niedzielę, zostało mi z roladki i sernika 10 białek, musiałem więc coś z nimi zrobić, - gruszki z puszki polane czekoladą - zrobiłem w niedzielę. Do tego byla kawa (fabryczna) i winko ( też fabryczne). ***
|
|
Zmieniony ( Czwartek, 30. Grudzień 2010 20:56 )
|