|
Spojrzenia -
Spojrzenia
|
|
Wpisał Wilhelm Muhs
|
|
Sobota, 13. Marzec 2010 22:18 |
|
O świcie kropla rosy jaśniała na lśniącym liściu. Przyleciał motyl i kołysząc się, szepnął: - Kropelko, jak pięknie wyglądałabyś na mojej błękitnej szacie; jak cudowna perła! A ja zaniósłbym cię na skrzydłach nad pola, rzeki i chaty. Wielki pająk ukazał się pomiędzy liśćmi i zaczął tkać pajęczynę, zwracając się do kropli rosy: - Gdybyś niczym klejnot ozdobiła moją srebrną sieć, wszyscy podziwialiby cię. A ptaki i owady mówiłyby: Cóż to za cud? W tej samej chwili mrówka wdrapała się po pniu drzewa i poprosiła: - Przyjdź i rozjaśnij mój dom! Kropelka, trochę zmieszana, popatrzyła wokół i spostrzegła mały, schnący kwiatek bez życia. Wydawało się, jakby mówił: - Chcę pić. Bez wahania zsunęła się po gałęzi, upadła i zniknęła u stóp usychającego kwiatu, który natychmiast ożył.
OTWÓRZ OCZY NA CUD ŻYCIA i NIECH DOBRE SŁOWA. KTÓRE SPOTKASZ NA SWEJ DRODZE, STANĄ SIĘ DLA TWOJEJ DUSZY JAK KROPLA ROSY. WILHELM MUHS
|