|
Juratę Bognę Serafińską los uderzył nagle, a posługując się przenośnią, było to nagłe trzęsienie ziemi i kobietę dotychczas szczęśliwą dopadły znienacka widma pytań na które pełnych odpowiedzi nigdy doczekać się nie możemy, pytań o cel, o sens, o praprzyczynę istnienia i przyczynę odmierzanych starannie codziennych kroków, o moralność, o atuty jakie mamy w rękach w tej grze z życiem, które zaskakuje nas i nie oszczędza. Przeżyła więcej niż mogła unieść, a te pytania nieustępliwe i drapieżne mogły ją załamać, lub pomóc, bo przecież odpowiadając - spowiadamy się, wyjaśniając - oczyszczamy wewnętrznie, zapisując te niby odpowiedzi - tworzymy. l tak właśnie narodziła się ta poezja - żarliwa, namiętna, gwałtowna, pełna wykrzykników i znaków zapytania (...) Andrzej Zaniewski |